piątek, 24 sierpnia 2012

oh what a mustache:)

Motyw kosmiczny pojawia się na najróżniejszych elementach garderoby. Od bluzek, przez sukienki, aż po buty. Ja wykorzystałam w mojej stylizacji legginsy z tym motywem. Założyłam do nich koszulę w kolorze czarnym, aby fajnie z nimi kontrastowała. Na palcu mam wąsy, czyli pierścionek, który mnie rozbawił. Po prostu  musiałam go kupić:) Na stopach obowiązkowo fioletowe szpilki. Podoba Wam się taki outfit? Pozdrawiam:)



poniedziałek, 13 sierpnia 2012

glow with joy.

Cześć:)
Połowa tego outfitu przyleciała razem ze mną z Londynu i czekała na odpowiedni moment do sfotografowania:) Od momentu, kiedy założyłam tą uroczą bluzkę jestem w niej zakochana. Niektóre ubrania po prostu w jakiś dziwny sposób sprawiają, że stajemy się szczęśliwsi:)
W tym sezonie starałam się omijać wyprzedaże szerokim łukiem, ale ponieważ jestem miłośniczką spódniczek, to nie zawahałam się przed zakupem miętowej mini. Zdążyłam się już przekonać, że był to dobry zakup.
Szpilki i torba w kolorze nude, były na mojej liście 'must have' od początku lata, ale najpierw  nie mogłam znaleźć butów, które by mi się spodobały, a później torby, która byłaby praktyczna. Na szczęście po wielu poszukiwaniach znalazłam to co chciałam:)




niedziela, 5 sierpnia 2012

it's always a good time.

Witam Wszystkich:)
Dzisiaj mam dla Was letni, słoneczny outfit. Zawsze unikałam koloru pomarańczowego jak ognia, a o połączeniu go z różem w ogóle nie było mowy. Na dodatek nigdy nie nosiłam zegarków, a teraz nie rozstaję się z moim nowym cudeńkiem;) Sama siebie zaskakuję:) Mam nadzieję, że Wam również podoba się ta stylizacja. 



środa, 1 sierpnia 2012

holiday in London.

Ten post będzie troszkę inny niż zwykle. Nie będę pisać co miałam na sobie. Dzisiaj chcę podzielić się z Wami moimi zdjęciami z Anglii oraz pokazać co spodobało mi się w tym kraju.  Ten post jest troszkę opóźniony, ale to dlatego, że zapomniałam zabrać z Londynu kabla od aparatu. No ale co tam jakieś kabelki najważniejsze, że spakowałam nowe buty:) 
Moje wakacje w Londynie uważam za udane. Spędziłam tam bardzo miłe dwa tygodnie, zarówno spacerując po ulicach Londynu, jak i popijając herbatkę z rodzinką:) Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze tam polecę.