Na szczęście czasami przychodzą takie weekendy, kiedy mogę zapomnieć o książkach:) W tą sobotę wybrałam się do Łodzi. Co prawda tym razem nic nie upolowałam w Manufakturze, ale z Łodzi wróciłam w świetnym humorze:) A dlaczego? Ponieważ odwiedziłam Wojewoda Hair Design Studio. To niesamowite jak duży wpływ na pewność siebie ma wizyta u dobrego fryzjera. Odpowiedni kolor, dobre cięcie i ludzie są bardziej szczęśliwi:) Polecam wszystkim ten salon, bo pracują w nim profesjonaliści. Pochwalę się Wam jeszcze, że jest to salon moich dwóch kuzynów:) Trzeba się chwalić zdolnymi członkami rodziny. Bo w rodzinie tkwi siła:)
Sobotni wieczór, a raczej noc spędziłam na osiemnastce dwóch koleżanek. Mam dla was kilka fotek mojego imprezowego outfitu.
Sukienka i marynarka: Cubus; Kolczyki i Bransoletka: bełchatowski sklepik; Torebka: Glitter; Buty: Deezee
A na pazurkach lakier Miss Sporty, który był moim ulubionym kolorem minionego lata.
Nie jestem rewelacyjna w tworzeniu makijażu, ale ćwiczę, kombinuje i uważam, że idzie mi coraz lepiej.
Usłyszałam w sobotę kilka komplementów dotyczących moich oczu dlatego wstawiłam to zdjęcie:)
Jak Wam się podoba taki outfit i make up?
Trzymajcie się kochani:)

kobalt... śliczny kolor ^^
OdpowiedzUsuńo kurczę. :) wyglądasz świetnie, aż naprawdę mnie zatkało! :)
OdpowiedzUsuńdziękuję Karolinko;* zmieniłam się od czasu gimnazjum, ludzie mnie na ulicy nie poznają i pewnie dlatego ty też się zdziwiłaś:)
OdpowiedzUsuńbardzo ładnie wyglądałaś, super makijaż oczu;)
OdpowiedzUsuńsuper out!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)
bardzo ładna fryzurka, makijaż oczu i sukienka <3 pięknie wyglądałaś :*
OdpowiedzUsuńsuper polaczenie!
OdpowiedzUsuń